|
Gdyby wybory samorządowe odbyły się dzisiaj, prezydent Tadeusz Jędrzejczak wygrałby w cuglach. W radzie miasta rządziłaby Platforma do spółki z komitetem wyborczym prezydenta. PiS-owi - największemu obecnie klubowi w radzie - może udałoby się zdobyć... cztery mandaty W połowie kadencji na zlecenie "Gazety" sondaż oceniający gorzowski samorząd i działalność prezydenta opracował ośrodek Millward Brown SMG/KRC. Ankieterzy między 10 października a 5 listopada przepytali 350 respondentów. Zapytali także gorzowian o ich preferencje wyborcze. Wynika z nich, że "tak czy siak wygra Jędrzejczak".
Czekając na wyrok
Jeśli opozycyjnym politykom z PO lub PiS marzy się sięgnięcie po fotel prezydenta, muszą się zabrać ostro do roboty. Oczekiwanie, że trwający proces w aferze budowlanej, w której oskarżony jest także prezydent Tadeusz Jędrzejczak, zakończy się wyrokiem skazującym i wyeliminuje obecnego prezydenta z walki o reelekcję, jest wróżeniem z fusów. Po pierwsze nie wiadomo, czy do wyborów zapadnie wyrok, a jeśli nawet tak będzie, to przecież nie jest przesądzone, że prezydent zostanie skazany. Liczenie na Temidę to zdecydowanie za mało, żeby wygrać z obecnym prezydentem. Z badań SMG/KRC wynika, że teraz zagłosowałoby na niego 47 proc. respondentów. Jeśli dodać do tego 4-procentowe poparcie dla ewentualnego kandydata SLD, którego ta partia - podobnie jak w poprzednich wyborach - raczej nie wystawi, można przyjąć, że Tadeusz Jędrzejczak w połowie kadencji idzie prostą drogą do reelekcji w pierwszej turze wyborów, pozostawiając daleko w tyle, jeszcze dalej niż w wyborach sprzed dwóch lat, kandydatów z PO i PiS.
PO i PiS bez liderów
Przypomnijmy, że w 2006 r. Jędrzejczak wygrał w pierwszej turze z poparciem 50,6 proc. Na drugim miejscu był reprezentujący PiS Ireneusz Madej z 28,98 proc., a na trzecim Jacek Bachalski (20,42 proc.) z PO. Po dwóch latach przedstawiciele tych partii przegraliby z kretesem. Na kandydata PO zagłosowałoby tylko 16 proc. gorzowian, a na kandydata PiS - zaledwie 8 proc.! Skąd tak dobry wynik Jędrzejczaka? Pomijając ocenę jego działalności w ostatnich dwóch latach, tak naprawdę dwie największe partie w mieście - PO i PiS - w tej kadencji nie wykreowały jeszcze żadnego lidera, który mógłby myśleć o fotelu prezydenta. Podobnie zresztą było dwa lata temu, kiedy i PO, i PiS przedłużały w nieskończoność ujawnienie personaliów swojego kandydata i nie wynikało to z przemyślanej strategii wyborczej, ale ze słabości obu partii. PO i PiS mówiły tylko, że mają wielu członków, którzy są w stanie wygrać z Jędrzejczakiem. Ale to były tylko słowa.
Dziś na pytanie o kandydata na najważniejsze stanowisko w mieście ze strony PO i PiS padają tylko wykrętne odpowiedzi. W połowie kadencji z obecnym prezydentem po prostu nie ma kto walczyć. Do walki o stanowisko zgłosił się jedynie Marek Surmacz z PiS, ale nie wiadomo, czy otrzyma rekomendację swego ugrupowania.
Wyniki sondażowe poparcia dla partii w Gorzowie zapowiadają dużą zmianę na politycznej scenie miasta. Przypomnijmy, że w ostatnich wyborach pierwszy raz od 12 lat pozycję lidera i bezwzględną większość w radzie miasta stracił SLD. Według SMG/KRC pozycja lewicy w Gorzowie nadal słabnie. Teraz na SLD zagłosowałoby zaledwie 9 proc. wyborców, kiedy w 2006 r. na Lewicę i Demokratów (SLD+SdPL+PD+UP) głos oddało 23,8 proc. Na równi pochyłej jest także PiS, który ma w obecnej radzie miasta największy klub. Dwa lata temu PiS z 29,8-procentowym poparciem zdobył dziewięć mandatów. Teraz głosowanie na tę partię deklaruje tylko 14 proc. gorzowian. Wzrost poparcia może odnotować Platforma Obywatelska - 32 proc. Taki wynik daje w gorzowskim samorządzie miejsce dla 10 radnych, a jeszcze dwa lata temu na PO zagłosowało o jedną trzecią wyborców mniej. Gdyby wybory odbyły się teraz, drugim po PO ugrupowaniem w radzie miasta zostałby Komitet Wyborczy Tadeusza Jędrzejczaka - wzrost z 16,1 proc. (wybory 2006 r.) do 22 proc.
Nowa koalicja: PO i Jędrzejczak
W Gorzowie, gdzie dotychczas tradycyjnie silna była lewica i skupiona wokół braci Marcinkiewiczów prawica (ZChN, AWS i PiS) wyrastają nowi liderzy - Platforma Obywatelska i Komitet Wyborczy Tadeusza Jędrzejczaka. W pierwszym przypadku to w dużej mierze wypadkowa dobrych notowań PO w kraju, natomiast wysoki wynik lokalnego komitetu wyborczego to zasługa popularności prezydenta. Te dwa ugrupowania mogłyby samodzielnie rządzić w mieście.
W poniedziałek w "Gazecie"
Najważniejsze zadania prezydenta na najbliższe dwa lata - wyniki sondażu
Piszcie do nas
Jak oceniacie rządy prezydenta Jędrzejczaka? Czekamy na opinie: listy@gorzow.agora.pl.
Źródło: Gazeta Wyborcza Gorzów/Artur Brykner, Dariusz Barański, wyd. z dn. 16 listopada 2008 r.
|